Myśleć, nie histeryzować

Nie spodziewałem się aż tak wysokich notowań rządu Beaty Szydło po 24 miesiącach sprawowania władzy. Każda władza się zużywa. Każda zaczyna ludzi denerwować. Każde argumenty usłyszane po tysiąc razy nudzą.

Jednocześnie człowiek przyzwyczaja się do nowej jakości i zaczyna zwracać uwagę na rzeczy, które jeszcze dwa lata temu mniej go zajmowały. Tymczasem rząd PiS wydaje się być odporny na wszystkie te dolegliwości. Z pewnością jest to wynikiem działań opozycji, która w swojej krytyce jest tak durna i przewidywalna, że nie stanowi dziś żadnej alternatywy. Wielokrotnie miewałem już momenty zniechęcenia do „dobrej zmiany”, ale wtedy pojawiała się refleksja, dzięki
[pozostało do przeczytania 51% tekstu]
Dostęp do artykułów: