Kościuszko! Wolność! Ojczyzna!

Taki okrzyk wznosili żołnierze polscy, gdy atakowali Rosjan w trakcie działań wojennych czasu insurekcji. Nazwisko naczelnika powstania, Tadeusza Kościuszki, ma dla nas Polaków specjalne znaczenie.

Wymieniamy je jednym tchem wśród największych naszych wodzów. 200 lat temu, 15 października 1817 r., Kościuszko zmarł poza ojczyzną, w dalekiej szwajcarskiej Solurze. Ci, którzy byli przy nim podczas tych ostatnich dni, opowiadali, że do samego końca myślał głównie o Polsce. Cztery miesiące potem jego ciało przewieziono na krakowski Wawel i pochowano w krypcie św. Leonarda. Serce naczelnika trafiło najpierw do Muzeum Polskiego w Rapperswilu, a w 1927 r. zostało
[pozostało do przeczytania 48% tekstu]
Dostęp do artykułów: