Kulturkampf i żubr

„Pokot” Agnieszki Holland i Kasi Adamik, obsypany nagrodami na festiwalach w Berlinie i w Gdyni, teraz będzie ubiegał się o Oscara. Koprodukcja polsko-niemiecko-czesko-szwedzko-słowacka, zrealizowana przy sporym zaangażowaniu niemieckich pieniędzy (Heimatfilm GmbH) ma jasny przekaz.

W kraju za wschodnim brzegiem Odry żyje lud pozbawiony empatii, pełen krwiożerczych instynktów, który folguje prymitywnym żądzom, zabijając niewinne zwierzęta. Polakom daleko do europejskich wartości – troski o planetę, ochrony klimatu i szacunku dla zwierząt. Z finezję godną enerdowskiej propagandy film stawia tezę, że u źródeł tych postaw jest katolicyzm. Modernizacja i kulturowy
[pozostało do przeczytania 53% tekstu]
Dostęp do artykułów: