Stuhr i jego brudni sąsiedzi

„– Mieszkam na wsi, obserwuję ludzi od 30 lat. To się tliło i nagle doszło do głosu.
– Co ma pan na myśli?
– Mówię o takim zaprzaństwie, o narodzie gnuśnym, nacjonalistycznym i antysemickim. O lenistwie, brudzie, wewnętrznym niechlujstwie, nieposzanowaniu prawa. Chcieli u nas na wsi zrobić kanalizację. Mówię – no wreszcie. Ale firma wykonawcza pokazała mi listy, jakie dostała od ludzi. »Nie będą Żydy po mojej ziemi orać« – pisali” – oto fragment rozmowy, którą gazeta Michnika opublikowała z Jerzym Stuhrem. O kim mówi aktor w tym cytacie? O wyborcach Prawa i Sprawiedliwości.


O strasznych ludziach reprezentujących cały, wyliczony przez niego katalog
[pozostało do przeczytania 52% tekstu]
Dostęp do artykułów: