„Schadenfreude” i nieprzyjaciele Polski

Cóż, składam się także w iluś procentach ze złośliwości. Stąd też ze szczerą złośliwością uśmiechałem się, gdy w poprzednią niedzielę napływały z dwóch krajów słynnego w świecie trójkątów Trójkąta Weimarskiego dane, pokazujące klęskę zagorzałych krytyków Polski: niejakiego Macrona i niejakiego Schulza.

Tak, tak, Emmanuela Macrona – bo zupełnie w cieniu wyborów do niemieckiego Bundestagu niemalże niezauważone przeszły wybory do Senatu Republiki Francuskiej. A tam nowa formacja nowego prezydenta dostała w kuper, aż się kurzyło. Był to niewątpliwie kuper koguci, bo przecież kogut jest symbolem Francji. Inna sprawa, że prezydent Emmanuel coraz bardziej przypomina
[pozostało do przeczytania 67% tekstu]
Dostęp do artykułów: