Do lasu, marsz!

Prawdziwi grzybiarze wstają wczesnym rankiem, by przed innymi dotrzeć w „swoje miejsca”. I przynoszą do domu kosze kurek, podgrzybków, borowików, gąsek...

Z grzybami jest tak, że trudno odpowiedzieć, czy większa radość je zbierać, czy jeść. Oczywiście zrozumie to tylko ten, kto chodząc po lesie, poznał smak tej szczęśliwej chwili, gdy w końcu pośród mchu uda mu się wypatrzyć bursztynowy kapelusz.

Zamiłowanie do zbierania grzybów sięga najdawniejszych czasów. W niektórych starożytnych kulturach te skarby runa leśnego uważano za święte. W Ameryce Łacińskiej znaleziono posąg grzyba liczący 10 tys. lat. W antycznej Mezopotamii przysmakiem były borowiki,
[pozostało do przeczytania 76% tekstu]
Dostęp do artykułów: