Wolność mamy wpisaną w DNA

Nie miałem pojęcia w latach 80., że słowa pewnego ZSP-owskiego, świńskomordego działacza były prawdziwe, gdy mówił, że tak naprawdę PRL od takich Włoch czy takiej Francji różni się niewiele. Dziś, kiedy patrzę na Niemcy, na jawną cenzurę w niemieckich mediach, kiedy widzę tę półtotalitarną demokrację, zaczynam rozumieć, że koleś miał rację, chociaż nie miał racji.

Miał rację, ponieważ to, jakimi widzę dziś Niemcy, cały Zachód, rzeczywiście nie ma nic wspólnego z demokracją, o której śniłem. Jednak nie ma racji, ponieważ Polska, idąc w swych marzeniach za romantykami, idealistami, jest dziś bliższa temu niemożliwemu, niż ktokolwiek na świecie. Ciężar, który w
[pozostało do przeczytania 65% tekstu]
Dostęp do artykułów: