Repolonizacja mediów – stan faktyczny i mrzonki

Kończy się lato 1993 roku, w słuchawce prominentnego działacza lewicy rozlega się głos Andrzeja Kuny z Wiednia.


Rozmawiają o działaniach, które mają doprowadzić do przyznania – przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji – pierwszej w Polsce koncesji na działanie prywatnej telewizji, która złamie monopol TVP na naziemne nadawanie na terenie całego kraju. W trakcie podsłuchanej przez austriackie służby rozmowy często pada imię: „Zygmunt”, pojawiają się treści mówiące o: „pękatej reklamówce”, pada pytanie o „Jolkę Kwaśniewską”. Słyszałem to wszystko, gdy funkcjonariusz Centralnego Biura Śledczego dał mi posłuchać kaset przesłanych z Austrii, które zostały
[pozostało do przeczytania 85% tekstu]
Dostęp do artykułów: