Uniwersytecka skamielina gorsza od sądowej. Sikorski ma w sprawie rektorów dużo racji

Polskimi uniwersytetami rządzą dziś rektorzy w wieku 65–70 lat, którzy w latach 70. byli na uczelniach asystentami, potem przez stan wojenny przeszli suchą nogą, a w latach 90. zrobili kariery – przede wszystkim finansowe. To oni zablokowali lustrację, zdewaluowali doktoraty i habilitacje, a profesurę zabetonowali, aby nie musieć obawiać się konkurencji młodszych. Efekt jest bardzo wymierny: wśród 500 najlepszych uczelni na świecie nie ma ani jednej z Polski.


Najnowszy ranking „Times Higher Education World University Rankings 2016–2017” pokazuje, że pozycja polskich uczelni jest tragicznie niska, zdecydowanie gorsza od naszej pozycji politycznej czy
[pozostało do przeczytania 87% tekstu]
Dostęp do artykułów: