Językowy okop

Żałuję, że z jednej strony polityczna poprawność, a z drugiej walka z nią zabrały nam wolność wyrażania myśli przez słowa, których niegdyś używaliśmy zamiennie i swobodnie. Tak właśnie rzecz się ma ze słowami „Niemcy” i „naziści”. Doskonale zdaję sobie sprawę ze źródeł obecnej krucjaty, której celem jest używanie „prawidłowych” terminów – były i są nimi próby rozmydlania niemieckiej odpowiedzialności za II wojnę światową, ukrycia jej w terminologii uderzającej nie w naród, lecz w ideologię.

Od wielu lat prowadzona jest operacja manipulowania świadomością ludzi na świecie przez używanie terminu „polskie obozy zagłady”. Ci, którzy go stosują, zasłaniają się czasem
[pozostało do przeczytania 48% tekstu]
Dostęp do artykułów: