Nie będę pisał o...

Mam dość. Nie będę pisał o rzeczach tak powtarzających się, że już wręcz nudnych, albo tak żenujących, że aż hadko otwierać komputer.

Uprzejmie informuję zatem, że nie będę pisał:
– o epistolarnej sztuce Fransa komisarza Timmermansa, który czepia się Polski jak rzep psiego ogona lub też jak pijany płotu. Chyba raczej to drugie w kontekście ostatniej, zastanawiającej wypowiedzi pierwszego wiceprzewodniczącego Komisji Europejskiej, gdzie znawca Timmermans porównywał nacjonalizm do alkoholizmu, mówiąc, iż jedno i drugie to jak „chwila egzaltacji, a potem ból głowy”. Doprawdy, być może jest tak, że „jak wszedłeś między wrony, musisz krakać jak i ony”, ale jako
[pozostało do przeczytania 66% tekstu]
Dostęp do artykułów: