Owsiak zawsze krzyczy, czego mu brakuje

Mógłbym napisać pracę doktorską z zachowań „Jurka”. Byłaby to jednak wyjątkowo nudna monografia, bo cały „warsztat” Owsiaka sprowadza się do metod wypracowanych przez jego ojca i kolegów z resortu. Prowokacja!

Popisowym numerem Owsiaka jest poniżenie oponenta chamskimi, wulgarnymi wyzwiskami, na przykład: „pier…l się”, „będziesz miał w d…”, „sk…syn z PiS”, „pierd…, a nie powiem jaki poseł Pięta”. Po takiej serii zaczyna się drugi etap, w którym Owsiak walczy o… miłość, tolerancję i „niemanie focha”. Tak i nie inaczej, on chamstwu przeciwstawia się chamstwem, i to bez wężyka, bo on jest Owsiak. Trzeci etap to zamiana miejsc pomiędzy ofiarą i agresorem. Nie muszę
[pozostało do przeczytania 47% tekstu]
Dostęp do artykułów: