Peryferyjny Pilecki?

Gościłem ostatnio w Wielkopolsce, m.in. w Jastrowie. Przed wykładem dla mieszkańców przysłuchiwałem się rozmowie burmistrza i radnych o dekomunizacji ulic, która, zgodnie z ustawą, ma zakończyć się do września br. Wcześniej cieszyłem się, że wreszcie, 28 lat po komunizmie, znikną ostatnie okupacyjne relikty. Jednak tam zrozumiałem, że na tym problem się nie kończy.

Pytanie brzmi: jakie nowe nazwy zastąpią te stare? I w Jastowie (a zapewne w większości polskich miast) zgody co do tego drugiego punktu nie ma. W odwiedzanym mieście, po konsultacjach z IPN, już niebawem nie będzie ulic: Żymierskiego, Kieniewicza i Kruczkowskiego. Pierwszy, Michał Rola-Żymierski (
[pozostało do przeczytania 53% tekstu]
Dostęp do artykułów: