Stop dla pastafarianizmu

Wojujący bezbożnicy przyjęli ostatnio nową strategię. Zamiast zakazywać religijności, karać za pobożność, postanowili ją ośmieszać. I w tym celu powstał pastafarianizm, nazywany niekiedy Kościołem Latającego Potwora Spaghetti.

Teraz na drodze jego działania stanął… sąd. Tak, tak. Najprawdziwszy sąd. I to nie zacofany – polski, litewski czy węgierski, ale światły, nowoczesny, niemiecki – wzór rozsądku i umiarkowania. Sąd uznał, że władze lokalne mogą zakazać Kościołowi Latającego Potwora Spaghetti reklamować swoje rzekome nabożeństwa w miasteczku Templin w Brandenburgii. W Niemczech czymś absolutnie normalnym jest, że przy wjeździe do miasteczka stoją tabliczki
[pozostało do przeczytania 43% tekstu]
Dostęp do artykułów: