Bajka w kosmicznym skafandrze

I premierowy „Valerian…”, i „Spiderman” Wattsa to kino sztubackie. Nie dlatego, że grają w nich bohaterowie w trykotach i maskach, wszak mroczny Batman u Nolana też był taki. Ale tutaj uczniowie mają jeszcze kłopoty z nauczycielami i z zaproszeniem na randkę miss prywatki.

Fabuły komiksowe dają im szansę, do młodzieńczych problemów dodają wielką przygodę. Przemytnik groźnych artefaktów z kosmosu jest ojcem piękności, w której kocha się Spiderman – dzieciak, ale i wojownik dobra. Konflikt jak z „Romea i Julii”. W „Valerianie” kosmiczny agent zaprowadza pokój na skłóconych planetach, ratuje szlachetną rasę pięknych istot zagrożonych intrygą wojskowych, połykany i
[pozostało do przeczytania 52% tekstu]
Dostęp do artykułów: