Co są nam winni rządzący

Nie ukrywam, że nie zgadzam się z decyzją prezydenta o zawetowaniu ustaw o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa. Były one obarczone błędami, które należało poprawić. Na miejscu głowy państwa pewnie odesłałbym jedną z nich do Trybunału Konstytucyjnego, a w ogóle postarałbym się o szybką nowelizację tam, gdzie widać problem. Prezydent uskarżał się, że nie był odpowiednio doinformowany.

Bez względu na to, co mówi minister Zbigniew Ziobro, ten argument trzeba brać serio, tym bardziej że jako zwykły obywatel też byłem mocno niedoinformowany. I niekoniecznie dlatego, że się tym nie interesowałem. Pośpiech nie sprzyjał kampanii informacyjnej. Prawdę mówiąc,
[pozostało do przeczytania 72% tekstu]
Dostęp do artykułów: