Dlaczego fajtłapy są górą?

Obserwując Polaków wyżywających się w gadaniu i wymyślaniu, co powinni zrobić inni, zastanawiałem się, ilu ludzi może być aktywnych, a ilu samodzielnych. Dlaczego nawet jak się dokładnie komuś powie, co ma zrobić, trzeba go jeszcze pilnować non stop, żeby wszystkiego nie zepsuł, nie zawalił i nie spieprzył?

Czy w społeczeństwie polskim liczba fajtłap i nieudaczników jest wyższa niż w innych wspólnotach? Amerykańskie badania wykazały, że przeciętnie w każdym społeczeństwie liczba ludzi aktywnych oscyluje maksimum między 2 a 3 proc. Dawałoby to na 35 mln Polaków mieszkających w kraju od 700 tys. do około miliona osób. Aktywność, najwyższa w momentach kryzysowych,
[pozostało do przeczytania 47% tekstu]
Dostęp do artykułów: