KASPAR HAUSER

W czasach globalizacji dochodzi do absurdalnych sytuacji. W natłoku szumu informacyjnego nikt nie zastanawia się nad komizmem niektórych wydarzeń. Czy zauważyli Państwo, że pierwszy etap tegorocznego Tour de France został rozegrany w Düsseldorfie?! W dobie powszechnej poprawności politycznej dochodzi do tak idiotycznej sytuacji.

Nie mam nic przeciwko, niech kolarze ścigają się w Niemczech. A potem przez Benelux wjeżdżają na teren Francji, lecz ten wyścig nie powinien nazywać się Tour de France. Swoją drogą, ciekawe, co powiedzieliby Niemcy, gdyby Czesław Lang zaproponował im rozegranie pierwszego etapu Tour de Pologne w Berlinie? Kłopoty z tożsamością narodową
[pozostało do przeczytania 76% tekstu]
Dostęp do artykułów: