W 2007 roku pucz się udał

Kiedy w roku 2007 użyłem sformułowania „pucz medialny”, wydawało mi się to odrobinę metaforą. Dziś widzę, że nie było nią w najmniejszym stopniu.

Trwa wielopoziomowa kampania o nieznanej skali. Media komercyjne nie zachowują się już jak media. Są wojującą stroną sporu politycznego. Popularne przed kilku laty postaci telewizji publicznej wzywają do obalenia rządu. Były polski premier, teraz urzędnik unijny, ingeruje w proces legislacyjny polskiego państwa. Znany polityk PO mówi o reformie sądownictwa: „...ta reforma nie jest zła, ale co mamy robić?! Jak nie odsuniemy PiS-u od władzy, pozamykają nas wszystkich...”. Wrogie portale, pikio, newsbook, sieją zamęt. W
[pozostało do przeczytania 66% tekstu]
Dostęp do artykułów: