Paranoja na ulicach

Ostatnio miałem wątpliwą przyjemność obserwowania ze „środka”, jak wyglądała kontrmanifestacja tzw. „Obywateli” RP w związku z kolejną miesięcznicą smoleńską. Reakcje części zgromadzonego przez Obywateli tłumu były do przewidzenia.

Wyzwiska, plucie, groźby ze strony podpitych typów 60+, taki to obrazek ulicznej demokracji i tolerancji. Pewnie jakbym był Lisem, przez następne pół roku opisywałbym to chamstwo, a kolejne pół – swoją traumę. No i pozostaje pytanie, czy „Wyborcza” zajmie się żywiołowym antysemityzmem Obywateli RP? Nazywać Żyda szmatą, grozić mu i spluwać na jego widok? Ale żarty na bok. Nie jestem Lisem. Chamstwo się zdarza. Dużo bardziej ponury był
[pozostało do przeczytania 50% tekstu]
Dostęp do artykułów: