Koniec PRL

Władza sądownicza to ostatni bastion PRL w Polsce. Przez 27 lat musieliśmy patrzeć na wyroki sądowe, które robiły z nas głupców. Patrzyliśmy, jak sąd kreował Beatę Sawicką na osobę krystaliczną. Zaciskaliśmy zęby, gdy Czesław Kiszczak robił sobie kpiny i naśmiewał się z ofiar stanu wojennego pod osłoną przedstawicieli polskiej Temidy.

Musieliśmy oglądać żałosny spektakl, gdy sędziowie psychicznie znęcali się nad osobami walczącymi z korupcją.
Cała Polska słyszała nagrania, na których sędzia Sądu Najwyższego Henryk Pietrzkowski wraz z kolegą Bogusiem ustalali przez telefon wyrok kasacyjny w jednej ze spraw. Śmialiśmy się i wyzłośliwialiśmy, gdy kolejny
[pozostało do przeczytania 47% tekstu]
Dostęp do artykułów: