Korona w ścianie!

„Volta” to sprawna i barwna, lecz schematyczna komedia, wymijająca sedno tego, co nam się przydarza. Śliczna konserwatorka (Olga Bołądź) odkrywa w ścianie zabytkowej kamienicy w Lublinie koronę Kazimierza Wielkiego, zupełnie jak z 50-złotowego banknotu. Wokół dziewczyny rusza wir osób i wydarzeń, mnożą się napaści i podsłuchy, rezonują profesorowie i kustosze, puszą bankierzy i szare eminencje. Panna konserwatorka zaprzyjaźnia się z żoną lokalnego dygnitarza, ale to on okaże się głównym chętnym do przechwycenia zabytku i rozegrania go politycznie. Retrospekcje związane z losami korony przeplatają się z akcją bieżącą.

Mamy w „Volcie” skrzyżowanie „Vabanków” z „
[pozostało do przeczytania 51% tekstu]
Dostęp do artykułów: