Borowski odbił Narożniaka, Łoziński… też chciał. Jeden z „Gazety Polskiej”, drugi z KOD

Adam Borowski i Krzysztof Łoziński – obaj przez władze Polski Ludowej uznawani byli za zagrożenie. Represjonowani i nękani, dorobili się pięknej karty opozycyjnej. Dziś stoją po przeciwnych stronach: jeden jest szefem warszawskiego klubu „Gazety Polskiej”, drugi – liderem Komitetu Obrony Demokracji.

„Przysyła nas doktor Romaszewski” – powiedział pacjentowi Janowi Narożniakowi Adam Borowski. Podczas brawurowej akcji z 7 czerwca 1982 r. więzień został wywieziony ze szpitala jako… „nieboszczyk”.
„Czekaliśmy tydzień. Dostaliśmy zgodę, ale dzień przed wyznaczonym terminem inna grupa odbiła Narożniaka” – tak własne plany w tej sprawie opisał ostatnio w „GW”
[pozostało do przeczytania 89% tekstu]
Dostęp do artykułów: