Wokół „nocnej zmiany” – po 25 latach. Działalność rosyjskiej agentury wpływu

4 czerwca [1992 r.] pierwszy sygnał o sytuacji w sejmie miałem od Gabriela Janowskiego, który przyjechał do mnie, aby przekazać, co się dzieje. Później już odbierałem „meldunki” mówiące o przygotowywaniu „czegoś” na wieczór.

Muszę zacząć od czegoś, o czym wiadomo doskonale. Otóż Moskwa zawsze traktowała Polskę jako teren szczególny. To tradycja w gruncie rzeczy jeszcze z czasów carskich, która trwa, została przeniesiona na nowy system, na sowieckie służby. Rosjanie zdają sobie sprawę, że tutaj powinni wykazywać się wyjątkową pilnością i dokładnie wszystko spróbować kontrolować. Rosyjska agentura jest u nas stale nadzwyczaj silna. Mówię o agenturze nie tyle, nie
[pozostało do przeczytania 92% tekstu]
Dostęp do artykułów: