Program PO to zniszczyć PiS

W 2010 r. na Krakowskim Przedmieściu ówczesna władza organizowała bądź co najmniej inicjowała ataki na obrońców Krzyża Pamięci. Premier Tusk szydzenie ze zmarłych nazywał happeningami, policja obserwowała to jawne łamanie prawa i nie podejmowała interwencji.

Chodziło o to, by wywołać jak najbardziej powszechne odczucie pogardy wobec tych, którzy domagali się prawdy i pamięci o straszliwym 10 kwietnia. W kolejnych latach Platforma uznała, że nie potrzebuje już przepychanek na Krakowskim Przedmieściu. Były problemy z dojściem do miejsca, na którym w pierwszych chwilach po śmierci polskiej delegacji postawiono krzyż, ale ataki zorganizowanych grup ustały, a
[pozostało do przeczytania 53% tekstu]
Dostęp do artykułów: