Po Marszu. Po Nowoczesnej? Schetyna, gołąbeczki i reszta

W Platformie poirytowani samorządowcy robiący dobrą minę do złej gry, w Nowoczesnej narzekanie na szefa partii – tak wygląda sytuacja opozycji po Marszu Wolności. A miało być tak pięknie.

Przed marszem było właściwie wszystko, by podgrzać atmosferę: spot z udziałem małej dziewczynki, który wywołał kontrowersje, ale za to z pewnością „przebił się” do świadomości opinii publicznej. Politycy PO zachęcający do wzięcia udziału w wydarzeniu, ulotki i pełna mobilizacja. „Codzienna” pisała także o wysyłaniu agitacyjnych listów do dyrektorów szkół i rodziców, organizacji darmowych przejazdów do stolicy czy odgórnym nakazie uczestnictwa w pochodzie dla każdej funkcyjnej
[pozostało do przeczytania 82% tekstu]
Dostęp do artykułów: