Kretyni i kanibale

Ćwierć wieku temu obejrzeliśmy „Delicatessen” – surrealistyczną komedię Jeuneta i Caro. W upiornej przyszłości rzeźnik kanibal terroryzuje kamienicę, dopóki nie przybędzie prostaczek i nie oczaruje córki łajdaka. Upiorny świat wracał do normy, a Jeunet zrobił potem wiele dla kina wyobraźni.

Dumont naśladuje styl i dezynwolturę Jeuneta, ale brak mu kręgosłupa i nadziei. Nie ma w jego świecie poczciwców. Jest rok 1910 i zidiociali państwo żyjący w pałacyku w stylu egipskim z widokiem na Kanał La Manche. Jest ich dorosłe rodzeństwo i potomstwo, płód kazirodczych związków. Mamy mieszkającą w chałupie przy plażach straszną rodzinkę zbieraczy muli i zarazem aktywnych
[pozostało do przeczytania 51% tekstu]
Dostęp do artykułów: