Czapki włóż!

Ochrona, ozdoba, oznaka statusu i zawodu...

Jedno z plemion zamieszkujących wyspy na Pacyfiku za cały swój ubiór miało... kapelusze z liści pochutnika. Sądzi się, że nakrycie głowy tylko ubocznie służyło ludom pierwotnym jako ochrona przed słońcem, częściej jako ozdoba, oznaka rangi, urzędu, zawodu czy płci nosiciela.
I niewiele się w tym względzie zmieniło. Australijczyk nie wyjdzie na zewnątrz bez kapelusza, bo słońce zbyt mocno grzeje. Autochtoni z Podlasia czy Świętokrzyskiego również nie ruszają się z domu bez nakrycia głowy. Dlaczego? Po pierwsze – bo mają. Po drugie – bo wiedzą, że głowę trzeba chronić. Wiadomo powszechnie (prawda?), że przez
[pozostało do przeczytania 72% tekstu]
Dostęp do artykułów: