Wiedeń wzięty!

„Fałszerze”(2007 r.) tak dobrze pokazywał więźnia niemieckich łagrów zmuszonego do produkcji brytyjskich funtów, że film dostał Oscara. W „Piekle” Ruzowitzky nie błyszczy już tamtą biegłością, daje za to publice miłe poczucie przewagi.

Widz zna hollywoodzkie chwyty, więc przewiduje akcję. Nie zaskoczą go wynik bokserskiego sprawdzianu dziewczyny o orientalnych rysach, dramatyczne konsekwencje zamiany kurtek czy finał starcia panny z mordercą. Ucieszy niepoprawny politycznie obraz Wiednia, w którym panoszą się wyznawcy islamu, stwarzając enklawy innych praw, innego obyczaju, a zdolni są zainfekować nawet siedzibę ONZ.

Na pierwszym planie Violetta,
[pozostało do przeczytania 51% tekstu]
Dostęp do artykułów: