Zielona hipokryzja

Kinga Rusin wyjechała na wieś i zobaczyła skład drewna. Celebrytkę ten widok przeraził na tyle, że postanowiła swoim przeżyciem podzielić się z fanami na Facebooku. „Jest jak na cmentarzu drzew. Średnica tych na zdjęciu, świeżo wyciętych drzew grubo przekracza metr. Jak myślicie, to kornik? #lexszyszko” – napisała na Facebooku Rusin. To jeden z kolejnych dowodów na to, że społeczeństwo w dramatycznym tempie staje się coraz bardziej infantylne.


Jeszcze kilkadziesiąt lat temu czytając w dziełach Bronisława Malinowskiego o Triobrandach można było się uśmiechnąć, gdy okazywało się, że „dzicy” nie łączyli seksu z faktem rodzenia się dzieci. Teraz mam wrażenie,
[pozostało do przeczytania 48% tekstu]
Dostęp do artykułów: