10/04. SMOLEŃSK

Polska nie ma szczęścia do pomników. Wystarczy wspomnieć realistyczne, w większości rażące brzydotą upamiętnienia Jana Pawła II, którymi nasz kraj jest usiany jak długi i szeroki.

Jest tak, jakby rzeźbiarze, operujący dziś całkiem innymi środkami rzeźbiarskiego przekazu, nie potrafili już znaleźć metafory w przedstawieniu figuratywnym i oddali to pole współczesnym przekazom ze świata fotografii czy filmu. Zapanowała też mania dewastacji pomników. W Polsce od 10 kwietnia zrobiono wiele w sprawie pamięci o tych, którzy zginęli w Smoleńsku. Z tym że jedni utrwalali tę pamięć, budując im, w ślad za Horacym [exegi monumentum] „pomniki trwalsze od spiżu”. Inni zaś
[pozostało do przeczytania 70% tekstu]
Dostęp do artykułów: