Wyloguj się do życia

Przed kilkoma tygodniami postanowiłem wylogować się z Twittera i Facebooka, przynajmniej na czas Wielkiego Postu. Miała to być ucieczka od zmór drugiej dekady XXI w. Prawie mi się udało. Siłą rzeczy musiałem sprawdzać te kwestie, które bezpośrednio dotyczą zawodu dziennikarza i redaktora: wiadomości od Autorów i Czytelników, najważniejsze „przełomowe informacje”.


Gorzej, że chcąc nie chcąc, dochodziły do mnie gorące newsy, takie jak ten, że oto całe polskie środowisko medialne i polityczne skupione na Twitterze przez kilka dni żyło kwestią… wiewiórki, której rzekomo tragiczna śmierć miała być dowodem na zbrodnie reżimu Prawa i Sprawiedliwości. Sprawa
[pozostało do przeczytania 47% tekstu]
Dostęp do artykułów: