Bluźnierstwo ma twarz PO

Brutalny akt przemocy symbolicznej, wymierzony w nas i drogie nam wartości, nadal jest realizowany w Teatrze Powszechnym w Warszawie. Mimo protestów, mimo postępowania prokuratury, „Klątwa”, jak gdyby nigdy nic, widnieje w repertuarze.

Obrońcy sztuki twierdzą, że spektakl nikogo nie obraża, ponieważ dzieje się w zamkniętej przestrzeni teatru, a uczestniczą w nim tylko ci, którzy chcą, bo z własnej woli kupili bilety. Nieprawda. Finasowanie działań teatru z pieniędzy podatnika czyni ten akt publicznym, nawet gdyby na widowni nie było nikogo. Dlatego radni PiS na sesji 16 marca zaprezentowali stanowisko, w którym zwracają uwagę, że „bluźnierstwo w każdej religii
[pozostało do przeczytania 48% tekstu]
Dostęp do artykułów: