Marzenie sekretarza Busia

Dziś zamiast teorii przygoda z życia w kraju absurdu. Zostałem przesłuchany przez bardzo miłą panią z GIODO, bowiem podobno publikuję w Internecie strasznie tajne dane osobowe persony, która – jak widać – chciałaby pozostać anonimowa. Po przeczytaniu skargi, którą złożył na mnie Tomasz Buś, sekretarz miasta Żywca, okazało się, że ma on pretensję o podanie w artykule jego imienia, nazwiska i funkcji sekretarza miasta.

Musiałem więc wytłumaczyć, na jakiej podstawie prawnej dokonałem tego zuchwałego czynu, a pani z GIODO całkiem na poważnie musiała to zapisywać, bo skoro procedura na skutek skargi Tomasza z bažin została wszczęta, trzeba było ją doprowadzić do
[pozostało do przeczytania 52% tekstu]
Dostęp do artykułów: