Skoczek, że ho ho! Piotr Żyła

Dowcip, szczerość do bólu i wielki talent. A przy tym zero pychy i gwiazdorzenia. Cała Polska go pokochała.

Niezależnie od tego, czy Kamil Stoch w przyszłym tygodniu sięgnie po Puchar Świata, Polska i tak ma już jednego wielkiego wygranego tego sezonu. Jest nim Piotr Żyła. Drugie miejsce w Turnieju Czterech Skoczni, złoty medal drużynowy i brązowy indywidualny na mistrzostwach świata w Lahti dają mu miejsce w historii polskich skoków tuż za Stochem, Wojciechem Fortuną i Adamem Małyszem.

Żyła – jedyny sportowiec na świecie, który w każdą swoją telewizyjną wypowiedź wplata charakterystyczne „he, he he” – postrzegany jest jako największy równiacha z
[pozostało do przeczytania 69% tekstu]
Dostęp do artykułów: