Bandzior ważniejszy niż glina. W kolejce na zabieg

Ranny policjant czeka w kolejce na zabieg w szpitalu dłużej niż więzień, który na stołówce połknął widelec. A przecież funkcjonariusze poszkodowani na służbie powinni mieć właściwą opiekę medyczną.

Poznań. Policjant goni mężczyznę, który znęcał się nad kobietą. Jest ślisko. Przewraca się tak niefortunnie, że dochodzi do skomplikowanego, wielokrotnego złamania ręki. Trafia do szpitala. Lekarz decyduje, że konieczna jest operacja. Trzeba założyć tytanową płytkę. Funkcjonariusz czeka na zabieg... dwa tygodnie.

Warszawa. Policjant kierujący ruchem zostaje potrącony przez motorower. Doznaje poważnego, otwartego złamania. Podobnie jak jego kolega z
[pozostało do przeczytania 82% tekstu]
Dostęp do artykułów: