Tylko jeden wyrok: dożywocie. Zabili, bo nie mógł się bronić

To przerażająca zbrodnia. Trzech zwyrodnialców w bestialski sposób skatowało chorego człowieka umierającego na raka. Niewiele brakowało, aby mordercy pozostali bezkarni.

– Już krótko po zabójstwie wiedzieliśmy, kto jest sprawcą, znaliśmy ich nazwiska i miejsce pobytu. W każdej chwili mogliśmy wysłać ich za kratki, ale brakowało procesowych dowodów, że dokonali zbrodni. Miesiącami sprawa tkwiła w martwym punkcie i naprawdę realna była groźba, że zabójcy wywiną się od kary – wspomina osoba znająca kulisy śledztwa. – Nie mogliśmy im jednak odpuścić. To wyjątkowo niebezpieczni ludzie.

Do tragedii doszło pod koniec 2015 r. W czwartek, 3 grudnia, w
[pozostało do przeczytania 82% tekstu]
Dostęp do artykułów: