Na straży niesprawiedliwości

Jest taka scena w filmie „C.K. Dezerterzy”, gdy Oberleutnant Franz von Nogay jest poddawany badaniu psychiatrycznemu. Dzielni lekarze próbują zdiagnozować obowiązkowego oficera. W tym celu przynoszą rysunek przedstawiający kurę. – Co to jest? – pyta psychiatra. – Kura – odpowiada von Nogay. – Na pewno kura? A może się pan myli? Może to nie jest kura, ale dajmy na to pies? – dopytuje lekarz. Po kilku takich pytaniach nerwowy von Nogay nazywa kurę osłem, co dowodzi, że jest wariatem.

Ta scena z filmu przyszła mi na myśl, gdy przeczytałem o kuriozalnym wyroku sądu w Pruszkowie. Otóż w gminie Nadarzyn, aspirującej do miana stolicy polskiego absurdu w 2015 r.,
[pozostało do przeczytania 51% tekstu]
Dostęp do artykułów: