Nie należy żywić złych uczuć, niech zdechną

Wielki Post jest jak prom kosmiczny, może wynieść naszą duszę w duchową stratosferę. Rakieta wynosząca prom jest czterostopniowa. Potrzebne jest najpierw nawrócenie. Czyli podjęta w całkowitej wolności decyzja o odrzuceniu zła. Trzeba się przyznać do tego, co jest. Stanąć w bezradności. Powierzyć się Wszechmocnemu, nie ukrywając swych słabości.

Potem już jest tylko lot. Paliwem są wyrzeczenia, jałmużna, post. Drugim etapem jest pielęgnowanie nawiązanej relacji z Bogiem. Zawarłem to kiedyś w haśle: bądź w łasce, módl się, wszystko się rozwiąże. Modlitwę trzeba planować. Najlepiej wieczorem na następny dzień. Modlitwa to rozmowa z Jezusem: trzeba mówić Mu, co się
[pozostało do przeczytania 62% tekstu]
Dostęp do artykułów: