Źle się bawicie

Wydaje mi się, że pewne działania ludzkie można tłumaczyć już jedynie opętaniem.  Bo jak inaczej wytłumaczyć postępowanie posła Niesiołowskiego w sprawie „Klątwy”? Czy ktoś mający choćby luźny związek z katolicyzmem mógłby zaangażować się w obronę ewidentnej profanacji, prowokacji, chamstwa… (dalej kończą się już normalne słowa, a zaczynają wulgaryzmy!)? Szarganie świętości, obrażanie symboli wiary, poniżanie tego co najświętsze – w jakiej kulturze to się mieści? Chyba tylko w sowieckiej i hitlerowskiej.

Ale tam stymulowała to obłędna ideologia. A tu o jakiej ideologii może być mowa? O nienawiści do „kaczyzmu”, polskości, religii, przyzwoitości? Bo wytłumaczcie
[pozostało do przeczytania 55% tekstu]
Dostęp do artykułów: