Nie żyję w świecie wojny płci

Jeszcze niedawno słuchanie Tok FM podnosiło mi ciśnienie. Zamiast porannej kawki wystarczył szczególnie piątkowy poranek z Tomaszem Lisem, Wiesławem Władyką, Tomaszem Wołkiem i Jackiem Żakowskim. Efekt był gwarantowany. Z żalem jednak muszę powiedzieć, że to powoli się zmienia.

Od jakiegoś czasu słuchanie owych rozmów jedynie mnie rozśmiesza. Tak było i ostatnio, gdy panowie (sami), o których stosunku do kobiet krążą legendy (niespecjalnie dla nich pozytywne), debatowali o tym, jak to panie powinny zrobić rewolucję wymierzoną, rzecz jasna, przeciw facetom. „Potrzebny jest szerszy protest kobiet przeciwko światu mężczyzn. Potrzebny jest kulturowy, godnościowy
[pozostało do przeczytania 42% tekstu]
Dostęp do artykułów: