O krok od wolności

O krok od wolnościFilip Błażejowski/Gazeta Polska
Zakład Karny Gdańsk Przeróbka to kompleks budynków otoczony siatką. Nad nią biegną druty kolczaste. Wchodzimy do przedsionka. Za chwilę w malutkim okienku pokazuje się twarz strażnika. Prosi nas o dowody osobiste. Bierze oba i okienko zamyka się na dobre dziesięć minut.

Przeróbka jest więzieniem o złagodzonym rygorze. Oprowadza nas po nim porucznik Agnieszka Szultka, rzecznik prasowy jednostki i zarazem psycholog więzienny. Pokazuje nam pięć oddziałów typu półotwartego, a ponadto dwa oddziały tak zwane otwarte. Karę odbywają tu młodociani (między 18. a 21. rokiem życia) i dorośli mężczyźni, którzy za kratki trafili po raz pierwszy. Niektórzy więźniowie, poza
[pozostało do przeczytania 88% tekstu]
Dostęp do artykułów: