To się nazywa kryzys

W polityce świeckiej, gdy grupa najbliższych współpracowników premiera czy prezydenta oznajmia, że ma do niego pełne zaufanie, oznacza to zazwyczaj, że idzie kryzys. I nie widać powodów, by inaczej było w Kościele

Ośmioosobowa Rada Kardynałów, najbliższych współpracowników Franciszka, w specjalnym komunikacie wyraziła „pełne poparcie dla dzieła papieża, zapewniając jednocześnie o swojej akceptacji i pełnym wsparciu dla Jego osoby i Jego nauczania”. I nie ma co ukrywać – tak niecodzienny komunikat oznacza, że kryzys w Kościele narasta, a pontyfikat Franciszka tylko go zaostrza.

I niestety, nie jest to przesada. Gdy w Wielkiej Brytanii czy USA wydawany
[pozostało do przeczytania 73% tekstu]
Dostęp do artykułów: