Na szczycie Unii

Nasz podziw, a czasem nawet szacunek, zyskują ci, którzy potrafią rządzić latami, co w systemach demokratycznych łatwe nie jest

Łatwiej jest wejść na szczyt, niż na nim pozostać. Tak mówią sportowcy. To powiedzenie dotyczy w jakiejś mierze także polityki. Dlatego podziwiamy nie tylko mężów stanu, którzy potrafili przeprowadzić wiekopomne reformy, wygrać wojnę, ocalić niepodległość własnego państwa czy też poszerzyć jego granice. Nasz podziw, a czasem nawet szacunek, zyskują ci, którzy potrafią rządzić latami, co w systemach demokratycznych łatwe nie jest. Zwłaszcza dziś, w dobie internetu i telewizji, gdy obszar politycznych kuluarów zmniejszył się do minimum
[pozostało do przeczytania 74% tekstu]
Dostęp do artykułów: