Wojna o kasę za kolację z Michnikiem

Przez rok szczeciński dodatek „Gazety Wyborczej” budował wizerunek Magdaleny Filiks jako nieskazitelnej i charyzmatycznej, niemal pozbawionej wad liderki KOD ze Szczecina. Gdy zaczęło się o niej mówić jako o następcy Kijowskiego, laurki na jej temat pojawiły się także w innych mediach broniących establishmentu III RP. Ten wyidealizowany obraz rozpadł się, gdy wyszły na jaw jej rozmowy na Facebooku ze skarbnikiem szczecińskiego KOD. Filiks kłóci się z nim m.in. o 50 zł, jakich zabrakło na kolację z Adamem Michnikiem. Szokuje rynsztokowy język i nazywanie skarbnika KOD „ch... na resorach”

Nieco ponad rok temu Magdalena Filiks była zupełnie anonimową osobą.
[pozostało do przeczytania 82% tekstu]
Dostęp do artykułów: