Człowiek jest integralny

Podział na życie prywatne i publiczne w przypadku polityka to kompletna bzdura. Nie widać bowiem powodów, by uznać, że ktoś, kto jest łajdakiem w życiu prywatnym, nie będzie nim w życiu publicznym

„Nie będę się wypowiadał/a na temat życia prywatnego” – powtarzają politycy (różnych płci). „To moja prywatna sprawa” – dodają. A dziennikarze, z pasją godną lepszej sprawy, przekonują, że nie ma powodów, by zajmować się rozwodami, alimentami, zdradami polityków, bo to przecież ich prywatna sprawa. Tyle że to jakaś kompletna bzdura. Człowiek jest integralną całością, nie da się rozdzielić w nim tego, co prywatne, od tego, co publiczne, nie da się uznać, że ten, kto...

[pozostało do przeczytania 70% tekstu]
Dostęp do artykułów:
Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl
Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.