Magdalena Piejko \ Poleca

FILM \ „Ukryte piękno” czasu, miłości i śmierci

Czytając krótką notkę o tym filmie, wielu kinomanów z góry go odrzuciło. Współczesne kino przyzwyczaiło nas do specyficznego, postmodernistycznego slalomu, do omijania najważniejszych tematów egzystencjalnych. Kiedy pojawią się gdzieś poza popkulturą, autorzy automatycznie są oskarżani o moralizatorstwo, banał i komercję.

Tak się właśnie stało w przypadku „Ukrytego piękna”, najlepszego filmu w dorobku Davida Frankela i zdecydowanie numeru jeden spośród okołoświątecznych hitów filmowych tego sezonu. Bohaterem filmu jest Howard (w tej roli aktor i piosenkarz Will Smith) – as świata reklamy, który dzięki swoim

[pozostało do przeczytania 79% tekstu]
Dostęp do artykułów: